BMG-SPORT - BLOG

O autorze ↓

Polska koprodukcja na miarę Oskara

Podczas gdy cały filmowy świat żyje dziś podsumowaniem filmowej gali Oskarów, w niemieckich mediach sportowych dominuje temat świetnej polsko-niemieckiej (ko)produkcji, która premierę miała wczoraj w kategorii najlepszy mecz nieanglojęzyczny. Co prawda, w tym wspaniałym przedstawieniu grało kilkudziesięciu aktorów, a statystowało aż kilkadziesiąt tysięcy osób, ale na najwyższe słowa uznania zasłużyła trójka skromnych „aktorów” z Polski.

Łukasz Piszczek, Kuba Błaszczykowski i Robert Lewandowski, bo tak się nazywają, już od mniej więcej dwóch lat utrzymują się na topie piłkarskiego świata, co rusz dostając nominację do Złotych Globów… tffuu, znaczy jedenastki kolejki Bundesligi i Reprezentacji Narodowej. W niemieckiej lidze radzą sobie wyśmienicie i tak jak wczoraj (2 bramki i 3 asysty autorstwa naszych rodaków), często sami przesądzają o losach meczów. Stanowi to świetną analogię do tegorocznych Oskarów, które przywołałem w tytule. Oto bowiem, dowiedzieliśmy się dziś, że w dobie kina 3D, niesamowitych efektów specjalnych i nieograniczonych pieniędzy, najlepszą produkcją roku wybrano cudownie skromny film czarno-biały i to w dodatku niemy!

I niech to będzie prorocze, że w tym samym dniu prestiżowy niemiecki „Kicker” pisze (w wolnym tłumaczeniu), że defensywę Hannoveru rozmontowała polska koprodukcja (czyli gra trójki Polaków). Oto bowiem okazuje się, zupełnie jak w świecie filmowym, że piłkarze rodem znad Wisły wcale nie muszą być, jak powszechnie uznawano, czarno-biali i niemi w swoim piłkarskim rzemiośle. Wręcz przeciwnie – potrafią błyszczeć nie mniej niż kolportowana wczoraj w Kodak Theatre statuetka.

Miejmy nadzieję, że do kapitalnej dyspozycji kolegów z Dortmundu dostosują się niedługo kolejni zawodnicy i udowodnimy, że piłka w naszym kraju odrabia straty poniesione w ostatnich dziesięcioleciach. Tego życzymy Reprezentacji, Klubom i poszczególnym zawodnikom. A „Artystę” szczerze polecamy, mimo że bliższy naszej pracy jest także dobry film pt. „Moneyball”.

Dawid Chylaszek
Sports Marketing Manager
BMG-SPORT
Trwa ładowanie komentarzy...