BMG-SPORT - BLOG

O autorze ↓

Zawód: manager

Kiedy pomyślimy o aukcji obrazu, od razu przychodzą na myśl: dom aukcyjny, osoba prowadząca, grupa licytujących i sam przedmiot, o który toczy się gra – wspaniałe XV-wieczne arcydzieło sprzedawane w Paryżu lub kredkowy rysunek 9-letniego Jasia licytowany na charytatywnej aukcji w Szkole Podstawowej. Podobnie jest z realizacją transferu na piłkarskim rynku.

W rolę obrazu – różnej jakości, historii i wartości - wciela się piłkarz, licytującymi są konkretne kluby, a aukcję, tzn. transakcję sprawnie stara się przeprowadzić manager zawodnika. Ale to tylko jedna z jego roli w codziennej pracy ze sportowcami… .

Taką oto metaforą chciałbym wprowadzić czytelników w świat zawodowych sportowców, spektakularnych transferów, twardych negocjacji i sprzedaży praw marketingowych – czyli w skrócie wszystkiego tego, co stanowi chleb powszedni dla managera sportowego. W naszych publikacjach, które umieszczać będziemy na tym blogu uchylimy rąbka tajemnicy nt. naszej działalności, zabierzemy Was do kuchni naszego warsztatu i podzielimy się naszymi spostrzeżeniami dotyczącymi tej specyficznej branży, w której kręci się niestety wielu naciągaczy, mieniących się tylko tytułem managera.

Jeśli chcecie zobaczyć listę naszych piłkarzy wraz z określeniem ich piłkarskiej wartości, to zapraszamy tutaj: CZYTAJ WIĘCEJ

Niedawno zrealizowaliśmy transfer Pawła Brożka do Celticu Glasgow*. I jak często jest w takiej sytuacji, całe przedsięwzięcie miało wiele zwrotów a(u)kcji. Kiedy dziś do ręki wziąłem kartkę z notatkami dot. transferu Pawła, zobaczyłem coś ciekawego. Otóż był tam zapis zrobiony na 3 dni przed podpisaniem kontraktu w Celticu. Wypisaliśmy wtedy 5 potencjalnych klubów, które mają szansę na zakup naszego napastnika. Każdemu przydzieliliśmy numer od 1 do 5, gdzie 1 oznaczało największe prawdopodobieństwo transferu. I co się później okazało? Ano to, że na tej liście… w ogóle nie było Celticu.

Jeśli chcecie zobaczyć kompletną listę naszych wszystkich sportowców, to zapraszamy na naszą stronę: CZYTAJ WIĘCEJ

Taka właśnie jest ta branża, jeśli chodzi o transfery piłkarzy – zawsze aktualnie liczące się w grze kluby może przebić ktoś z konkretniejszą ofertą – dokładnie tak jak podczas aukcji obrazu, gdy nagle rękę podnosi tajemniczy pan z ostatniego rzędu.
Zapraszam do czytania naszych kolejnych wpisów, którymi będziemy chcieli Wam przybliżyć nieco pracę Agencji Managerskiej oraz sprawić, że dostaniecie to, czego nie znajdziecie w żadnych mediach.

Pozdrawiam,
Bartłomiej Bolek


*A propos transferu Pawła Brożka, to tuż po jego finalizacji pojawiło się kilka głosów dumnie krzyczących, że Paweł źle wybrał. M.in. redaktor Bugajski pokusił się w swoim wątpliwej jakości wstępniaku do „Przeglądu Sportowego”, że to liga nie dla niego i że lepsza byłaby… 2 liga Hiszpańska lub Cypryjska (artykuł znajduje się tutaj). Co ciekawe powołuje się w owym wywodzie na głos doradczy „managera”, który od 100 lat nie zrealizował żadnego poważnego transferu. Odpowiadając szanownym „doradcom”: czy złym klubem jest dla napastnika taki, który w sezonie strzela blisko 100 goli? Czy Celtic to nie klub uznany w Europie, z kawałem wielkiej historii, mający dużą szansę na potrójną koronę w tym sezonie?
Trwa ładowanie komentarzy...